Kolejne dni naszego wyjazdu Erasmus+ były bardzo intensywne i pełne ciekawych doświadczeń. Uczniowie kontynuowali udział w praktykach zawodowych, podczas których rozwijali swoje umiejętności, zdobywali nowe doświadczenia i poznawali realia pracy w międzynarodowym środowisku. Najważniejsze było oczywiście pokonanie bariery językowej, co jak dotąd świetnie nam idzie.
W środę odwiedziliśmy fabrykę BMW w Lipsku, która słynie z bardzo wysokiego poziomu automatyzacji produkcji. Podczas zwiedzania mogliśmy zobaczyć nowoczesne linie montażowe, na których wiele czynności wykonywały właściwie same maszyny. Montaż szyb, masek czy kokpitów odbywał się bez bezpośredniego udziału człowieka. Niestety, nie mogliśmy robić zdjęć linii produkcyjnych, ale to, co zobaczyliśmy, zrobiło na nas ogromne wrażenie.
W piątek, po zakończonych praktykach, odwiedziliśmy Pomnik Bitwy Narodów w Lipsku, czyli Völkerschlachtdenkmal. Jest to imponujący monument upamiętniający Bitwę Narodów z 1813 roku, w której wojska koalicji europejskiej pokonały armię Napoleona. Pomnik robi ogromne wrażenie zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz.
Dodatkową atrakcją tego dnia było coś, czego zupełnie się nie spodziewaliśmy — festiwal tajski. Mogliśmy obejrzeć liczne stragany, zobaczyć, jak wygląda kultura jedzenia w Tajlandii, poczuć orientalną atmosferę, a nawet posłuchać koncertu tajskiej muzyki popularnej. Było to ciekawe i niespodziewane urozmaicenie naszego pobytu w Lipsku.
Ze Schkeuditz do Lipska i z powrotem poruszamy się głównie pociągami. Coraz lepiej radzimy sobie z opanowaniem trasy i rozkładu jazdy. Najpierw korzystamy z autobusu 724, którym dojeżdżamy do stacji kolejowej Schkeuditz. Następnie przesiadamy się do pociągu S3, którym możemy dostać się do centrum Lipska — na przykład na stację Leipzig Marktplatz albo Leipzig Hauptbahnhof, główny dworzec kolejowy w Lipsku. Korzystania z komunikacji publicznej, planowania trasy oraz odnajdywania się w nowym miejscu to też ważny element wyjazdu.
Maciej Guściora
Marta Korol




















